Tajlandia Phuket
Festiwal Wegetarianski

This text will be replaced

Fotografia

Nasza przygoda z fotografia podroznicza zaczela sie juz w 1999 roku kiedy to w jednym z londynskich sklepow na Tottenham Court Road kupilismy pieknego czarno-srebrnego analogowego Canona EOS 300 w zestawie z malenkim obiektywem 18-50 mm. Aparat ten sluzyl nam dzielnie przez kilka lat, robilismy nim zdjecia w Szkocji, Anglii, Nowej Zelandii i Australii.

Aktualnie nasz arsenal fotograficzny to: Jak widac wcale nie mamy profesjonalnego sprzetu chociazby dlatego, ze w podrozy wszystko szybciej sie niszczy, moze zostac skradzione, zamoczone itp. Dobre zdjecia mozna zrobic tym co sie ma i wcale nie trzeba wydawac duzych pieniedzy. Lepiej przeznaczyc je na kolejna wycieczke, jeden dzien dluzej spedzony w jakims ciekawym miejscu lub po prostu.... wlozyc do skarpety na czarna godzine! Wiecie o co chodzi?!